Krzysztof Szczerski, stały przedstawiciel Polski przy ONZ w Nowym Jorku, kończy misję przed czasem. To trzeci polski ambasador, który od piątku rezygnuje ze stanowiska. W tle jest spór o Trybunał Konstytucyjny i ostry konflikt między rządem a prezydentem.
Co się stało
W poniedziałek, 2 listopada, rzecznik MSZ poinformował, że ambasador Szczerski poprosił ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego o skrócenie misji, a minister się zgodził. Szczerski ma zakończyć pracę w ONZ jeszcze w listopadzie. Był ambasadorem przy ONZ od czerwca 2021 r., a wcześniej przez lata pracował w Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy.
Wcześniej z funkcji zrezygnowali:
- Jakub Kumoch, ambasador w Chinach – w piątek. Napisał, że dalsze pełnienie przez niego funkcji ambasadora „nie jest możliwe”.
- Paweł Soloch, ambasador w Rumunii – w sobotę. Jako powód podał działania wokół Trybunału Konstytucyjnego, które ocenił jako próbę przejęcia TK sprzeczną z prawem.
Dwie strony sporu
Strona rządowa. Minister Sikorski w sobotę mówił, że ambasadorów do rezygnacji namawiali współpracownicy prezydenta. W poniedziałek stwierdził, że robił to osobiście prezydent Karol Nawrocki. Zapytany o źródło, odpowiedział, że MSZ ma taką wiedzę. Premier Donald Tusk napisał, że rozwiązanie sporu o TK jest proste: prezydent powinien uznać sędziów wybranych przez Sejm.
Strona prezydencka. Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz napisał, że dyplomaci odchodzą, bo nie chcą firmować – jego zdaniem – bezprawnych działań rządu. Jakub Kumoch zaprzeczył słowom Sikorskiego. Oświadczył, że przed decyzją nie rozmawiał ani nie kontaktował się z prezydentem.
Spór o Trybunał trwa. We wtorek, 3 listopada, zgromadzenie ogólne sędziów TK ma przyjąć plan budżetu i wylosować składy w postępowaniach dyscyplinarnych.
Co mówi prawo
Zgodnie z art. 133 Konstytucji to prezydent mianuje i odwołuje pełnomocnych przedstawicieli Polski w innych państwach i przy organizacjach międzynarodowych. Robi to na wniosek ministra spraw zagranicznych. Dlatego obsada placówek od lat jest polem sporu, gdy prezydent i rząd pochodzą z różnych obozów politycznych.
Gdy ambasador odchodzi, placówką kieruje zwykle chargé d’affaires – dyplomata, który tymczasowo zastępuje szefa misji. Tak przewiduje praktyka dyplomatyczna oparta na Konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych. Ambasada nie przestaje więc działać.
Co to oznacza dla Polaków w Wielkiej Brytanii
Na razie rezygnacje dotyczą Pekinu, Bukaresztu i misji przy ONZ. Do chwili publikacji nie pojawiła się informacja o zmianach w ambasadzie RP w Londynie.
Ważne dla codziennych spraw: paszporty, dowody, sprawy obywatelskie i akty stanu cywilnego załatwiają konsulaty, a nie osobiście ambasador. Zmiany na stanowiskach ambasadorów nie zmieniają procedur konsularnych. Jeśli masz umówioną wizytę w konsulacie w Londynie, Manchesterze czy Edynburgu, nie ma powodu, by ją przekładać.
Szerszy wniosek jest taki, że konflikt między rządem a prezydentem przenosi się na politykę zagraniczną. Dla Polaków za granicą oznacza to możliwe opóźnienia w obsadzie stanowisk ambasadorów, bo nominacja wymaga współpracy obu stron.
Źródła:
Analizujemy merytoryczne sprostowania i stanowiska. Zmiany istotnych faktów oznaczamy w publikacjach.
Napisz do redakcji →



