Mieszkańcy Częstochowy w niedzielnym referendum (25 października) odwołali prezydenta miasta Krzysztofa Matyjaszczyka i radę miasta. W sprawie prezydenta głosowało 51 863 osób (próg ważności: 46 625), a ok. 97 proc. opowiedziało się za odwołaniem. W sprawie rady głosowało 51 844 osób, za odwołaniem było ok. 96,2 proc. W mieście odbędą się przedterminowe wybory.
Premier Donald Tusk, który przebywa z oficjalną wizytą w Wietnamie, powiedział w Hanoi, że może tylko wyrazić satysfakcję, że mieszkańcy mają podobne zdanie o Matyjaszczyku jak prokuratura i CBA. Podkreślił, że prezydenta miasta „wyprowadzono”, gdy on jest premierem. Dodał, że referendum to „użyteczne narzędzie”, ale nie chce na tej podstawie uogólniać. Zarzucił PiS i Konfederacji, że kierują się zasadą „im gorzej, tym lepiej”.
Matyjaszczyk został zatrzymany przez CBA 25 lutego. Prokuratura zarzuca mu m.in. przyjęcie co najmniej 40 tys. zł w zamian za zmiany w budżecie korzystne dla wykonawcy. On sam twierdzi, że jest ofiarą pomówień; Nowa Lewica zawiesiła go w prawach członka.
Co to znaczy dla Ciebie
- Częstochowianie w UK: w przedterminowych wyborach w Częstochowie głosuje się w mieście, na podstawie zameldowania lub wpisu do rejestru wyborców – nie ma głosowania za granicą w wyborach samorządowych.
- Podobne referenda mogą się odbyć w Gliwicach i Poznaniu – premier ostrzegał przed traktowaniem ich jako kampanii przed wyborami do Sejmu.
Nasza ocena
Wynik jest jednoznaczny, a frekwencja wyraźnie przekroczyła próg. Spór polityczny dopiero się zaczyna: referenda lokalne stają się narzędziem walki przed wyborami parlamentarnymi.
Źródło: Rzeczpospolita / PAP (26.10.2026).
Analizujemy merytoryczne sprostowania i stanowiska. Zmiany istotnych faktów oznaczamy w publikacjach.
Napisz do redakcji →



