Spór o Trybunał Konstytucyjny trafił we wtorek 3 listopada na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Prezydent Karol Nawrocki zwołał je do Pałacu Prezydenckiego. Przyszli m.in. premier Donald Tusk, marszałkowie Sejmu i Senatu, ministrowie obrony i spraw zagranicznych, dowódcy wojskowi oraz przedstawiciele klubów parlamentarnych.
Oficjalnie RBN miała rozmawiać o bezpieczeństwie i planie stałej bazy wojsk USA w Polsce. Kancelaria Prezydenta zapowiedziała jednak, że tematem będą też wydarzenia wokół Trybunału.
Stanowisko prezydenta
W jawnej części posiedzenia głos zabrał tylko prezydent. Mówił o „poważnym kryzysie konstytucyjnym” i o sytuacji „bez precedensu”. Według niego rząd w nocy z piątku na sobotę przed Wszystkimi Świętymi „próbował bezprawnie przejąć TK”, a do działań wykorzystano policjantów i Służbę Ochrony Państwa. Odpowiedzialność – jak powiedział – ponosi premier. Zapowiedział, że użyje wszystkich swoich prerogatyw.
Wieczorem szef Biura Polityki Międzynarodowej prezydenta Marcin Przydacz nazwał wtorkowe zgromadzenie części sędziów Trybunału „farsą”.
Stanowisko premiera
Donald Tusk nie przemawiał przed kamerami w trakcie RBN. Na konferencji prasowej po posiedzeniu powiedział, że wystąpienie prezydenta było „chyba niepotrzebnie konfrontacyjne” i „nie miało nic wspólnego z rzeczywistością”. Jego zdaniem wątpliwości wokół Trybunału wynikają z tego, że prezydent nie zaprzysięga sędziów wybranych przez Sejm.
Premier zaproponował prezydentowi spotkanie „w cztery oczy” jeszcze w tym tygodniu. Termin i miejsce mają pozostać tajne. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz odpowiedział, że prezydent wielokrotnie deklarował gotowość do rozmowy z premierem, a termin zostanie ogłoszony, gdy zostanie ustalony.
Co działo się w Trybunale i Sądzie Najwyższym
Tego samego dnia część sędziów TK zebrała się na Zgromadzeniu Ogólnym zwołanym przez sędzię Annę Korwin-Piotrowską. Według relacji Wirtualnej Polski uczestniczyło w nim ośmioro sędziów. Uznali, że mają kworum, przyjęli budżet Trybunału na 2027 r. i wylosowali składy dyscyplinarne w sprawach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i sędziego Sochańskiego. Prezes Święczkowski, Kancelaria Prezydenta i Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego kwestionują ważność tego zgromadzenia.
W Sądzie Najwyższym zgromadzenie sędziów nie podjęło uchwały – 28 sędziów zbojkotowało obrady i zabrakło kworum. Wieczorem w kilku miastach odbyły się pikiety „Światełko dla Trybunału”.
Gdzie obie strony się zgadzają
Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział po posiedzeniu, że RBN potwierdziła wspólny priorytet rządu i prezydenta: stałą bazę wojsk amerykańskich w Polsce. Zaapelował o spokój i poszanowanie prawa w sprawie Trybunału.
Co to oznacza dla Polaków w UK
Teza: na co dzień spór nie zmienia sytuacji Polaków na Wyspach, ale zwiększa niepewność prawną w sprawach, które mogą trafić do Trybunału.
- Konsulaty i dokumenty bez zmian. Paszporty, dowody, akty stanu cywilnego czy sprawy w polskich sądach prowadzone są tak jak dotąd. Spór dotyczy tego, kto legalnie kieruje Trybunałem, a nie bieżącej pracy urzędów.
- Wyroki TK pod znakiem zapytania. Gdy dwie strony różnie oceniają, kto jest sędzią i kto kieruje Trybunałem, przyszłe orzeczenia mogą być przez jedną z nich nieuznawane. To ważne dla osób, których sprawy dotyczą np. przepisów podatkowych, emerytalnych czy rodzinnych – warto pytać prawnika, czy dane orzeczenie jest stosowane przez sądy i urzędy.
- Kluczowe najbliższe dni. Obie strony deklarują gotowość do rozmowy. Wynik spotkania prezydenta z premierem pokaże, czy napięcie przed Świętem Niepodległości 11 listopada opadnie.
Będziemy relacjonować dalszy przebieg sporu, przedstawiając argumenty obu stron.
Źródła:
Analizujemy merytoryczne sprostowania i stanowiska. Zmiany istotnych faktów oznaczamy w publikacjach.
Napisz do redakcji →



