Premier Andy Burnham chce, by 20 listopada na szczycie w Brukseli Wielka Brytania i Unia Europejska domknęły porozumienia w trzech sprawach: handlu żywnością i napojami, systemie handlu emisjami oraz programie mobilności dla młodzieży. We wtorek 3 listopada powiedział, że według wyliczeń Ministerstwa Skarbu umowy mogą dodać do brytyjskiego PKB do 0,4 proc. Wcześniej mówiono o 0,3 proc.
Co jest na stole
Według BBC, na które powołuje się ITV News, wśród 27 państw UE krąży już projekt tekstu o żywności i rolnictwie. Podobne dokumenty mają dotyczyć handlu emisjami i mobilności młodzieży. Szczegóły programu dla młodych – wiek uczestników i długość pobytu – nie zostały jeszcze podane publicznie.
Po szczycie rząd chce „zbadać opcje” dotyczące długoterminowych relacji z UE. Mają one potem zostać przedstawione obywatelom.
Swobodny przepływ osób? Premier zaprzecza
W rozmowie z ITV News Burnham powiedział: „Nie proponowałem powrotu swobodnego przepływu osób”. Dodał, że to obywatele powinni decydować o dalszych relacjach z UE i że nie będzie „wyprzedzał opinii publicznej”. Chce natomiast „uczciwej dyskusji” o tym, jak zmieniła się migracja po Brexicie.
Wypowiedzi premiera w ostatnich tygodniach nie były jednoznaczne. Downing Street przekazało, że premier „nie skłania się w żadną stronę” w sprawie przyszłego modelu relacji. Do końca obecnej kadencji obowiązują jednak „czerwone linie” z manifestu Partii Pracy: bez powrotu do unii celnej, jednolitego rynku i swobodnego przepływu osób.
Głosy z obu stron
Liderka Partii Konserwatywnej Kemi Badenoch ostrzegała przed ponownym otwieraniem sporu o Brexit. Burnham odpowiedział w wywiadzie dla „The Economist”, że krytycy „źle odczytują nastroje”.
Z drugiej strony Liberalni Demokraci chcą pójść dalej. Ich rzecznik ds. Europy Al Pinkerton nazwał umowę żywnościową „krokiem we właściwym kierunku”, ale też „łatką, a nie naprawą”. Partia chce powrotu do jednolitego rynku i unii celnej z UE.
Minister spraw wewnętrznych Shabana Mahmood nie powiedziała, czy popiera powrót swobodnego przepływu osób. Przyznała, że utrata dostępu do unijnych baz danych po Brexicie miała „bardzo istotny wpływ” na zarządzanie migracją.
Co to oznacza dla Polaków i polskich firm w UK
Teza: najbliższe zmiany będą dotyczyć handlu i młodych ludzi, a nie zasad pobytu Polaków, którzy już tu mieszkają.
Status osiedlenia bez zmian. Żadna z zapowiadanych umów nie dotyczy EU Settlement Scheme. Osoby ze statusem settled lub pre-settled nadal korzystają z praw gwarantowanych umową o wystąpieniu. Posiadacze pre-settled status powinni po prostu pilnować swojego e-Visa i aktualnych danych w systemie UKVI.
Firmy spożywcze i logistyczne. Umowa o żywności ma ograniczyć kontrole na granicy. Dla polskich importerów, hurtowni i sklepów z polską żywnością to może oznaczać mniej formalności i niższe koszty. Do czasu wejścia umowy w życie obowiązują jednak obecne zasady – nic nie zmienia się z dniem szczytu.
Młodzi. Program mobilności może ułatwić młodym Polakom przyjazd do UK na pracę lub naukę na określony czas. Warunki nie są jeszcze znane – nie warto planować wyjazdu, zanim zostaną opublikowane na GOV.UK.
Dowód na wagę gospodarczą: 0,4 proc. PKB to wyliczenie samego Ministerstwa Skarbu, przytoczone przez premiera. Niezależna ocena pojawi się dopiero, gdy znany będzie tekst umów.
Źródła:
Analizujemy merytoryczne sprostowania i stanowiska. Zmiany istotnych faktów oznaczamy w publikacjach.
Napisz do redakcji →



