Akcje Alstomu, drugiego co do wielkości producenta pociągów na świecie, potaniały w poniedziałek 2 listopada o blisko 30 proc. na giełdzie w Paryżu. To reakcja na drugie w tym roku obniżenie prognoz. Według Irish Times kurs spadł do 11,28 euro, a od początku roku papiery firmy straciły ok. 55 proc.
Co ogłosił Alstom
Jak podał Reuters, francuski koncern obniżył prognozę skorygowanej marży operacyjnej na obecny rok obrotowy (do marca 2027 r.) z ok. 6,5 proc. do ok. 1 proc. Zamiast dodatnich przepływów pieniężnych spodziewa się odpływu gotówki rzędu 1,5 mld euro. Produkcja ma wynieść ok. 4 tys. wagonów zamiast 4,4–4,5 tys. W pierwszym półroczu marża była ujemna i wyniosła ok. minus 4 proc., wobec plus 6,4 proc. rok wcześniej.
Główny problem to regionalne pociągi Coradia Max zamówione przez niemieckie landy. Kłopoty z testami i dopuszczeniami opóźniły dostawy – pierwsze składy mają trafić do klientów dopiero w 2028 r., co oznacza kary umowne. Prezes Martin Sion przyznał, że w programie wystąpiły „problemy z rozwojem i zarządzaniem projektem”. Firma zapowiedziała plan zmniejszenia zadłużenia o ok. 2 mld euro i rozważa sprzedaż części aktywów.
Portfel zamówień pozostaje mocny: w pierwszym półroczu wartość nowych kontraktów wzrosła o 5 proc., do 11 mld euro.
Dlaczego to ważne w Wielkiej Brytanii
Alstom to nie tylko Francja. W UK firma bezpośrednio zatrudnia blisko 4,9 tys. osób w 36 lokalizacjach i – jak sama podaje – wspiera ok. 11 tys. miejsc pracy u dostawców. W ostatnim roku wydała ponad 720 mln funtów u niemal 1,3 tys. brytyjskich dostawców, z czego 33 proc. trafiło do małych i średnich firm. Sercem działalności jest zakład Litchurch Lane w Derby – największa fabryka pociągów w kraju, gdzie powstają m.in. składy Class 345 dla linii Elizabeth.
Spółka nie ogłosiła żadnych zmian dotyczących brytyjskich zakładów. Teza jest jednak taka: gdy duży odbiorca traci gotówkę, presja szybko przenosi się na łańcuch dostaw. Dowód leży w samej prognozie – minus 1,5 mld euro wolnych przepływów pieniężnych oznacza, że firma będzie szukać oszczędności, a plan redukcji długu o 2 mld euro to dodatkowe obciążenie.
Co powinna zrobić polska firma w łańcuchu dostaw
- Sprawdź terminy płatności. Według GOV.UK w transakcjach między firmami termin płatności nie powinien zwykle przekraczać 60 dni. Jeśli w umowie go nie ustalono, płatność jest opóźniona po 30 dniach od otrzymania faktury lub wykonania usługi.
- Znaj swoje odsetki. Za spóźnione płatności między firmami można naliczać ustawowe odsetki: 8 proc. plus stopa bazowa Banku Anglii – chyba że umowa przewiduje inaczej.
- Nie uzależniaj się od jednego klienta. Jeśli kontrakty z Alstomem lub jego podwykonawcami to duża część obrotów, warto rozważyć ubezpieczenie należności i dywersyfikację.
Tekst ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej ani inwestycyjnej.
Źródła:
Analizujemy merytoryczne sprostowania i stanowiska. Zmiany istotnych faktów oznaczamy w publikacjach.
Napisz do redakcji →



