Komentarz redakcji. Uważamy, że miejsce Polski przy stole G20 w Atlancie to najważniejsza dyplomatyczna szansa od lat. Ale to szansa, na którą trzeba będzie zapracować, a nie prezent na zawsze.
W piątek i sobotę sekretarz stanu USA Marco Rubio gości w Atlancie ministrów spraw zagranicznych G20. Na tegorocznej liście uczestników na oficjalnej stronie g20.org jest Polska, wpisana przez amerykańską prezydencję w miejsce RPA. Polskę reprezentuje Radosław Sikorski. Rosję – Siergiej Ławrow, jak podał money.pl.
Dlaczego to ważne dla polskiej rodziny w Leeds czy firmy budowlanej w Glasgow? Bo G20 to kraje, które wytwarzają około 85 procent światowego PKB. Tam zapadają ustalenia o handlu, energii i łańcuchach dostaw, które potem czujemy w cenach materiałów, paliwa i w kontraktach. Do tej pory o tych sprawach rozmawiano o nas, ale bez nas. Teraz Polska może mówić sama za siebie.
Drugi powód jest mniej wygodny. Przy tym samym stole siedzi przedstawiciel państwa, które od 2022 roku prowadzi wojnę w Ukrainie. Sikorski zapowiedział, że pojedzie nawet wtedy, gdy przyjedzie Rosja. Uważamy, że to dobra decyzja. Puste krzesło nie zatrzymałoby obrad, a rozmowa o bezpieczeństwie Europy toczyłaby się bez głosu kraju z jej wschodniej granicy.
Rozumiemy krytyków. Mówią, że obecność Ławrowa w Ameryce to krok w stronę normalizacji, a zaproszenie Polski zależy od dobrej woli jednej administracji i może skończyć się po roku. To prawda – status Polski nie jest dziś zapisany na stałe. Ale właśnie dlatego te dwa dni są testem: czy przyjedziemy z konkretnymi propozycjami gospodarczymi, czy tylko po zdjęcie.
Dla Polonii w Wielkiej Brytanii jest jeszcze jeden wątek. W 2027 roku przewodnictwo w G20 obejmie Wielka Brytania, a Polska zabiega, by być zaproszona także wtedy (Notes from Poland). Kilkaset tysięcy Polaków mieszkających i pracujących w UK to mocny argument w rozmowach z Londynem. Warto, żeby rząd go używał.
Prawdziwą odpowiedź poznamy w grudniu na szczycie przywódców w Miami. Jeśli Polska trafi do końcowej deklaracji, Atlanta będzie początkiem czegoś trwałego. Jeśli nie – zostanie jednorazowym gościnnym występem. Będziemy to śledzić codziennie.
Pełne fakty o spotkaniu: G20 w Atlancie: Polska i Rosja przy jednym stole.
Redakcja THE BUSINESS TIME
Analizujemy merytoryczne sprostowania i stanowiska. Zmiany istotnych faktów oznaczamy w publikacjach.
Napisz do redakcji →


