Posłowie w Westminster Hall debatują dziś (poniedziałek, 2 listopada, godz. 16:30) nad petycją „Do not ban social media for under 16s” – przeciw zakazowi mediów społecznościowych dla osób poniżej 16 lat. Podpisało ją 217 682 osoby. Debata nie kończy się głosowaniem, ale odbywa się w ważnym momencie: kilka dni temu Ofcom ogłosił, jak ma działać weryfikacja wieku, a rząd chce przedstawić pierwsze przepisy jeszcze w tym roku.
Na jakim etapie jest zakaz
Rząd ogłosił plan zakazu 15 czerwca 2026 r. Podstawą prawną jest Children’s Wellbeing and Schools Act 2026 (wszedł w życie 29 kwietnia), który zmienił ustawę o bezpieczeństwie w sieci (Online Safety Act 2023). Dzięki temu szczegóły zakazu mają trafić do rozporządzeń, a nie do nowej ustawy. Rozporządzenia muszą jednak zatwierdzić obie izby parlamentu.
Według kancelarii DLA Piper zakaz ma dotyczyć serwisów, w których użytkownicy publikują treści i kontaktują się ze sobą – czyli wszystkich dużych platform społecznościowych. Wyłączone mają być komunikatory, serwisy edukacyjne, sklepy internetowe i serwisy muzyczne. Dla 16- i 17-latków przewidziano domyślne ograniczenia niektórych funkcji.
29 października Ofcom wskazał cztery metody weryfikacji wieku uznane za „wysoce skuteczne”: porównanie ze zdjęciem z dokumentu, cyfrowe usługi tożsamości, weryfikację przez bank i szacowanie wieku na podstawie twarzy. Regulator sam przyznaje, że żadna metoda nie jest odporna na obejście, np. przez VPN – i zapowiada raport w tej sprawie w ciągu 12 miesięcy od startu zakazu. Według ISPreview rząd chce opublikować pierwsze rozporządzenia przed końcem 2026 r., a egzekwowanie ma ruszyć wiosną 2027 r.
Dwie strony sporu
Przeciw zakazowi: autorzy petycji piszą, że media społecznościowe to dla wielu młodych ludzi sposób kontaktu z przyjaciółmi i wspierająca społeczność. Organizacje technologiczne i obywatelskie ostrzegają, że zbyt ostre zasady utrudnią życie dorosłym i mogą zmusić mniejsze serwisy do zamknięcia. Część dorosłych nie chce przekazywać danych biometrycznych ani bankowych firmom weryfikującym wiek.
Za zakazem: rząd argumentuje, że chodzi o ochronę dzieci i ich dzieciństwa. Już w odpowiedzi na petycję z 4 marca przyznawał, że media społecznościowe pomagają w kontaktach, ale wskazywał na obawy o dobrostan dzieci w sieci. Zwolennicy podkreślają, że obowiązek spoczywa na platformach, a nie na dzieciach i rodzicach.
Co to oznacza dla polskich rodzin i firm w UK
Teza: zakaz zmieni codzienność także w polskich domach w Wielkiej Brytanii, ale nie odetnie dzieci od rodziny w Polsce. Dowód: komunikatory mają być wyłączone z zakazu, więc rozmowy z dziadkami czy kuzynami przez aplikacje do wiadomości nie powinny być objęte blokadą. Zablokowane mają być natomiast konta na dużych platformach społecznościowych.
Ważne jest też, kto odpowiada. Obowiązek spoczywa na serwisach. Za naruszenia Online Safety Act grozi kara do 18 mln funtów albo 10 proc. światowych przychodów. Ustawa obejmuje również zagraniczne serwisy powiązane z Wielką Brytanią, np. mające tu wielu użytkowników.
Praktyczne wnioski:
- Rodzice: przygotujcie się, że dorośli także mogą być proszeni o potwierdzenie wieku – dokumentem, przez bank albo skan twarzy. Warto sprawdzać, komu przekazujecie dane.
- Polskie firmy prowadzące fora i grupy dla Polonii: jeśli serwis pozwala użytkownikom publikować treści i kontaktować się ze sobą, może wymagać weryfikacji wieku. Ostateczny zakres poznamy dopiero z rozporządzeń – warto je śledzić.
- Nic jeszcze nie obowiązuje: do czasu przyjęcia rozporządzeń przez parlament zakaz pozostaje projektem.
Źródła:
Analizujemy merytoryczne sprostowania i stanowiska. Zmiany istotnych faktów oznaczamy w publikacjach.
Napisz do redakcji →



