Minister spraw wewnętrznych Shabana Mahmood ma w poniedziałek przedstawić w Izbie Gmin ostateczne zasady tzw. „zasłużonego osiedlenia” (earned settlement). Chodzi o prawo stałego pobytu (indefinite leave to remain, ILR) dla legalnych migrantów. Według „Guardiana” większość z nich będzie czekać na ILR 10 lat zamiast dzisiejszych pięciu, a część nawet 15 lat. Rząd przedstawi odpowiedź na konsultacje, w których – jak podaje kancelaria Nara Solicitors – wpłynęło ponad 200 tys. opinii.
Co ma się zmienić
Propozycje rządu z listopada 2025 r. (dokument „A Fairer Pathway to Settlement”) zakładają, że standardowy okres dochodzenia do osiedlenia wydłuży się z 5 do 10 lat. Najniżej opłacani pracownicy, m.in. opiekunowie w sektorze opieki, mieliby czekać 15 lat. Okres ten można by skrócić: za wyższe dochody, za udział w życiu społecznym w ramach systemu punktowego oraz za pracę w wybranych zawodach służby publicznej.
Najwięcej sporów budzą opiekunowie. „Guardian” pisze, że rząd ma zwolnić część z nich, już pracujących w UK, z dłuższego czekania. Z kolei według „Telegraph”, na który powołuje się Nara Solicitors, opiekunowie mogą zostać potraktowani jak inni pracownicy sektora publicznego: pięć lat pracy skracałoby okres z 15 do 10 lat. Oficjalnego rozstrzygnięcia jeszcze nie ma.
Spór polityczny
Plany krytykuje część Partii Pracy. Minister ds. mieszkalnictwa Angela Rayner nazwała je w czerwcu „niebrytyjskimi”, bo zmieniają reguły dla osób, które już legalnie mieszkają w UK. W liście z 29 października posłowie Partii Pracy i Zielonych oraz organizacje, m.in. Care England, ostrzegli przed powtórką błędów z afery Windrush. Ponad 100 posłów Partii Pracy i kilka dużych związków zawodowych zapowiada sprzeciw. Z drugiej strony Kemi Badenoch z Partii Konserwatywnej uważa, że rząd nie powinien się wycofywać z zaostrzenia zasad wobec osób, które przyjechały w ostatnich pięciu latach. Mahmood mówiła przy starcie konsultacji, że stały pobyt „to nie prawo, lecz przywilej, na który trzeba zasłużyć”.
Co to oznacza dla Polaków w UK
Teza: większości Polaków te zmiany nie dotkną, ale nie wszystkich.
Dowód 1 – status osiedleńczy z EUSS jest poza reformą. Rządowy dokument stwierdza wprost, że status osiedleńczy w ramach EU Settlement Scheme (EUSS) jest „poza zakresem” konsultacji i planowanych reform. Biblioteka Izby Gmin przypomina, że osoby z EUSS zachowują pięcioletnią drogę do stałego pobytu na podstawie art. 15 umowy o wystąpieniu UK z UE. Polacy z settled status lub pre-settled status są więc chronieni umową międzynarodową, a nie samymi przepisami imigracyjnymi.
Dowód 2 – rodziny obywateli brytyjskich zachowują 5 lat. Partnerzy, rodzice i dzieci obywateli UK mają nadal uzyskiwać osiedlenie po pięciu latach (przy spełnieniu wymogów).
Kogo to może dotyczyć:
- Polaków, którzy przyjechali po 31 grudnia 2020 r. i nie mają EUSS, lecz wizę (np. Skilled Worker, Health and Care Worker);
- członków rodzin spoza UE, którzy nie zakwalifikowali się do EUSS i mają zwykłą wizę;
- polskich firm w UK, które zatrudniają pracowników na wizach sponsorowanych – dłuższa droga do ILR może utrudnić zatrzymanie ludzi i podnieść koszty przedłużania wiz.
Co zrobić teraz
Do czasu opublikowania tzw. statement of changes obowiązują obecne przepisy. Nara Solicitors radzi, by osoby zbliżające się do pięciu lat legalnego pobytu sprawdziły swoją sytuację już teraz. Jeśli wniosek można złożyć na obecnych zasadach, termin może mieć znaczenie. Nie wiadomo jeszcze, czy i jak czas już spędzony w UK zostanie zaliczony – to rozstrzygną przepisy przejściowe. Osoby z EUSS powinny sprawdzić, czy dane w ich koncie UKVI są aktualne.
Śledzimy wystąpienie minister w Izbie Gmin i opiszemy ostateczne zasady.
Źródła:
Analizujemy merytoryczne sprostowania i stanowiska. Zmiany istotnych faktów oznaczamy w publikacjach.
Napisz do redakcji →

